Morzycko kończy rundę jesienną na 9 miejscu

Zakończyły się rozgrywki piłkarskie rundy jesiennej w klasie okręgowej w sezonie 2019/2020. Morzycko Moryń po ciężkim okresie, nie tylko sportowym, ale przede wszystkim organizacyjnym – jaki miał miejsce wcześniej za sprawą poprzednich działaczy w nowym sezonie, po starcie rozgrywek w klasie niżej tj. w klasie okręgowej, po rundzie jesiennej Morzycko Moryń zajmuje 9 miejsce. Dobra praca trenera Pawła Zatorskiego przynosi efekty i drużyna powoli zaczyna grać futbol do jakiego przyzwyczaiła kibiców. Zdarzały się dobre mecze gdzie Morzycko wygrywało zdecydowanie, ale zdarzały się i wpadki, forma drużyny zależy od dnia. Na liście najlepszych strzelców drużyny z Morynia znalazł się wychowanek Morzycka Mateusz Głos i z 8 golami zajmuje 6 miejsce w klasyfikacji strzelców w klasie okręgowej w drugiej grupie. Przed piłkarzami z Morynia zasłużony odpoczynek. W przerwie rozgrywek czas na wzmocnienia, a także przygotowanie, które odgrywać będzie kluczową rolę w rundzie rewanżowej. Podziękowania należą się także dla całego Zarządu Klubu i wszystkich osób wspierających Morzycko Moryń, którzy bezinteresownie sprawiają, że nadal moryński futbol funkcjonuje i rozgrywki ligowe mają miejsce. Do zobaczenia wiosną!

Morzycko wygrywa z Sokołem Pyrzyce 3:0 (0:0)

W jesiennej, deszczowej atmosferze, w niedzielę, 03 listopada 2019, Morzycko Moryń podejmowało o godzinie 14.00 Sokoła Pyrzyce. To goście stawiani byli w roli faworyta w tym spotkaniu, bowiem zajmowali i nadal zajmują wyższą lokatę w ligowej tabeli. Morzycko ostatnio grając nieco w kratkę w meczach u siebie zawsze walczy o trzy punkty, udało się także i tym razem zdobyć komplet oczek i wygrać 3:0, choć pierwsza połowa na to nie wskazywała.

Mecz rozpoczął się od spokojnej gry obu drużyn i nieco chaotycznego budowania akcji i z jednej i z drugiej strony. W pierwszej połowie poza kilkoma akcjami i jedną poprzeczką, po rzucie rożnym wykonywanym przez graczy Morzycka, nie za wiele się działo. Częste faule i gra głównie w środku pola uniemożliwiała budowanie składnych akcji dla obu drużyn. Najlepszym aktorem w całym widowisku był sędzia główny spotkania R. Zbaracki, który bardzo dobrze prowadził całe spotkanie, nie pozwalając na zaostrzanie się gry, choć deszczowe warunki ku temu sprzyjały.

Początkowo padający deszcz, po przerwie przestał padać, a nawet momentami pojawiało się słońce. Na bramki jednak kibice Morzycka czekali aż do 71 pierwszej minuty, kiedy to ataki i strzały mijały raz po raz bramkę drużyny Sokoła, aż końcu po rzucie rożnym piłkę do bramki kieruje Mateusz Głos. Nie minęło trochę czasu, a znakomitą sytuację sam na sam marnuje Bartosz Jędrasiak, bardzo aktywny w drugiej połowie po prawej stronie Morzycka. Bardzo dobrze spisywał się bramkarz z Pyrzyc, aż do kuriozalnej bramki i fatalnego błędu, który mu się przytrafił i przesądził chyba o wyniku całego meczu. W 78 minucie meczu z niepozornego, ale dość mocnego strzału Mateusza Głosa, bramkarz gości, piłkę lecącą w środek bramki na wysokości jego klatki piersiowej, wypuszcza z rąk, a ta ku rozpaczy graczy Sokoła wpada do siatki i jest 2:0 dla Morzycka. Morzycko nadal atakowało, a goście ograniczali się do niemrawych kontrataków. Wprowadzony w drugiej połowie młody zawodnik M. Ceglarek, zmieniając grającego trenera Pawła Zatorskiego, który zostawił w tym meczu sporo serca na boisku, odwdzięczył się trenerowi za zaufanie. Najpierw po jego strzale bramkarz Sokoła z trudem wybijał piłkę na rzut rożny, a potem po składnej akcji całej drużyny Morzycka spokojnym strzałem po ziemi przypieczętował zwycięstwo Morzycka.

Cały mecz Morzycko wygrało zasłużenie i choć nie było to porywające widowisko to gracze Morzycka mogą dopisać trzy punkty. Za tydzień już kolejny mecz także u siebie z Piastem Karsko i szansa na kolejne ligowe punkty dla Morzycka.

Morzycko wygrywa w Suchaniu z Orkanem 2:3 (0:1)

W sobotę 5 października drużyna Morzycka wybrała się na mecz do Suchania z wyżej notowanym Orkanem. Morynianie pokrzepieni zwycięstwem z Energetykiem chcieli ponownie zapunktować i to się udało choć dopiero w ostatniej minucie meczu Morzycko przelało szalę zwycięstwa na swoją korzyść.


Orkan Suchań – Morzycko Moryń 2:3 (0:1)

0:1 – 23′ – Stańczyk A.
1:1 – 53′ – Krukowski G.
2:1 – 75′ – Krasowski M. (sam.)
2:2 – 81′ – Stańczyk A.
2:3 – 90′ – Ogonowski A.

Kolejny mecz już w niedzielę 13.10.2019 o 16.00 z Iskrą Banie, która ma tyle samo oczek co Morzycko. Do końca rundy jesiennej pozostało 7 kolejek przy czym aż 5 z nich Morzycko rozegra na własnym stadionie. Po niemrawym początku Morzycko zajmuje 10 miejsce w dość spłaszczonej punktowo, ligowej tabeli, tracąc do trzeciego w tabeli Energetyka zaledwie 5 punktów, a do lidera 9.

Morzycko gromi Energetyka Gryfino 6:0 (2:0)

Tym razem nie w weekend, a środę Morzycko podejmowało u siebie drużynę Energetyka Gryfino. Mecz zaczął się od ataków Morzycka i kontrolowania gry przez Morzycko. W 9 minucie meczu Patryk Fryska obrońca Morzycka po rzucie rożnym wyprowadza Morzycko na prowadzenie. Jeszce przed przerwą wynik podwyższył strzałem głową Mateusz Głos w 32 minucie meczu. Mecz uspokoił się i Morzycko w pełni kontrolowało przebieg wydarzeń aż do przerwy.

Po zmianie stron ponownie popisał się Mateusz Głos który aż dwukrotnie, bo w 48 oraz 52 minucie meczu, pokonał bramkarza gości, w sytuacjach sam na sam. Wynik 4:0 wydawał się już nie do odwrócenia. Po swojej bramce dołożyli jeszcze Adrian Dębicki w 86 minucie, po bardzo dobrej akcji i sytuacji sam na sam, a także Bartosz Jędrasiak który w ostatniej minucie meczu strzelił swoją zasłużoną bramkę.

Wynik wysoki, Morzycko udowadnia że złe spotkania ma już za sobą i gra może się podobać. W kolejnej kolejce jednak przyjdzie zmierzyć się w Suchaniu z wyżej notowanym rywalem Orkanem.

Morzycko lepsze w derbach od Odry! Morzycko – Odra 3:1

Po nieudanym początku rozgrywek w rundzie jesiennej sezonu 2019/2020 Morzycko zaledwie z jednym punktem po czterech kolejkach dnia 15.09.2019 podejmowało na stadionie w Moryniu, rywala zza miedzy czyli Odrę Chojna. Drużyna Odry Chojna przyjeżdżając do Morynia stawiana mogła być w roli faworyta, bowiem gracze z Chojny zgromadzili przed tym meczem już siedem punktów. Morzycko wygrało ten mecz 3:1 (1:0) inkasując pierwszy raz komplet oczek w tym sezonie.

Mecz od początku kontrolowany był przez gospodarzy. Drużyna z Morynia wykonywała skrupulatnie wszystkie założenia trenera. Goście zaskoczeni zostali po raz pierwszy przez Artura Blasiusa, popularny „Wania” zaskoczył bramkarza Odry i Morzycko wyszło na prowadzenie. Po golu dla Morzycka, to Odra ruszyła śmielej do ataków i mocno zakotłowało się pod bramką Morzycka, ale do przerwy wynik się nie zmienił i to Morzycko cieszyło się z jednobramkowego prowadzenia.

W przerwie meczu drużyna Morzycka wraz z trenerem wyciągnęła konstruktywne wnioski i już po przerwie kontrolę nad meczem znowu miało Morzycko. Jednak to bramka, po bardzo ładnej dla oka kibica akcji, na 2:0 autorstwa Kyrylo Smirnova wprowadziła jeszcze większą pewność w poczynaniach Morzycka. Morzycko mogło prowadzić już 3:0 ale rzutu karnego nie wykorzystał strzelec pierwszej bramki Artur Blasius. Jak to jest w starym porzekadle co się odwlecze to nie uciecze… tak też było tutaj solidnym strzałem z dystansu popisuje się Bartosz Jędrasiak i Morzycko prowadzi już 3:0. W końcówce meczu Odra zdobywa honorową bramkę jednak nie odwróciła ona już losów tego meczu, choć Morzycko miało jeszcze sporo szans na podwyższenie rezultatu końcowego. Morzycko zdobywa w końcu trzy punktu ku uciesze kibiców, po licznych perturbacjach i spadku do lig okręgowej.

Był to typowy mecz na przełamanie i w końcu solidna praca trenera Zatorskiego z drużyną Morzycka kończy się zasłużonym zwycięstwem. Cały mecz mógł się podobać dla kibica obie drużyny stworzyły widowisko jak na derby przystało. Morzycko na następny mecz uda się do Gavi Choszczno, która póki co jest czerwoną latarnią rozgrywek.