Stal Lipiany – Morzycko Moryń 1-2 (1-1).

W ramach VI kolejki Szczecińskiej Ligi Okręgowej naszym przeciwnikiem był zespół Stali Lipiany. Już przed meczem było wiadomo,że czeka nas ciężkie spotkanie, mecze ze Stalą już od długiego czasu wzbudzają emocje zarówno piłkarzy jak i samych kibiców,tym razem było podobnie, emocje trwały do ostatniego gwizdka sędziego.
Początek spotkania to okazje bramkowe z obu stron, pierwszą dogodną mają gospodarze w 6 minucie meczu,kiedy to po kontrze zespołu Stali, Adrian Kamień wybija piłkę z okolic linii bramkowej, kilka chwil później my mamy swoje trzy dogodne sytuacje bramkowe,których kolejno nie wykorzystują Ropiejko, Donos i ponownie Ropiejko. Stare piłkarskie porzekadło mówi,że niewykorzystane sytuacje bramkowe lubią się mścić, przychodzi 10 minuta meczu, Stalowcy przeprowadzają akcję prawym skrzydłem boiska, mocne dośrodkowanie wędruje wzdłuż 5 metra Oleksego, niefortunna interwencja Adriana Kamienia powoduje,że nasz najlepszy strzelec w poprzednim sezonie trafia do bramki, tym razem niestety własnej. Od 10 minuty Stal prowadzi z naszym zespołem 1-0. Minuta 31, Donos otrzymuje idealne dośrodkowanie na głowę, z odległości kilku metrów trafia  poprzeczkę. Ostatnie minuty pierwszej odsłony meczu, po faulu na 25 metrze od bramki gospodarzy, do piłki podchodzi Kamień, mocne dośrodkowanie zamienia się w uderzenie, piłka po koźle wpada przy samym słupku bramki i mamy remis 1-1, a Adrian w pełni rehabilituje się za błąd z 10 minuty. Po przerwie na boisku pojawia się Głos od 46′ minuty za słabo spisującego się tego dnia Dębickiego i była to jak najbardziej udana zmiana w wykonaniu Mateusza. Minuta 54′ mamy stały fragment gry,dokładnie rzut rożny, do piłki podchodzi Kamień, mocne,soczyste dośrodkowanie trafia idealnie na głowę Marcina Mularczyka, który daje zasłużone prowadzenie naszej drużynie. W minucie 78′ goście mają jedyną dogodną sytuację do strzelenia bramki, po błędzie Tomka Kwaśniewskiego na 30 metrze, Stalowcy przeprowadzają kontrę, mocny strzał z 7 metrów fantastycznie broni Bartek Oleksy dobrze spisujący się tego dnia w bramce. Do końca spotkania kilkukrotnie wychodziliśmy jeszcze z kontrami, lecz nasza ofensywa tego dnia nie potrafiła strzelić choćby jednej bramki, na szczęście wyręczyła ich para stoperów, duet Mularczyk/Kamień zapewnił nam zwycięstwo tego dnia i z bardzo trudnego terenu wracamy z kompletem punktów.
 
MORZYCKO: Oleksy, Adamski, Kamień, Mularczyk Marcin, Trubicki, Kwaśniewski, Chrzanowski Jacek, Donos, Dębicki 46′ (Głos), Grejman 75′ (Pohorecki), Ropiejko
Rezerwowi: Chrzanowski Robert, Panicz
Nieobecni: Rząd, Nagaj, Sobas, Mularczyk Marek,
Kontuzjowani: Dziadosz,Turkiewicz
NOTY meczowe: skala 1-6
Oleksy 4, Adamski 4, Trubicki 4, Kamień 4, Mularczyk 4, Kwaśniewski 4, Chrzanowski 3, Donos 2, Dębicki 2, Grejman 4, Ropiejko 3, Głos 3, Pohorecki 2 (zbyt krótki czas gry).
 stal-morzycko-noty
Nowy tydzień zapowiada się bardzo ciekawie, już w najbliższą środę 23.09 zagramy w III rundzie Pucharu Polski, naszym przeciwnikiem będzie Grot Gardno, początek spotkania o godzinie 16 45 w Gardnie.Wyjazd z Morynia o godz. 15 00 ze stadionu przy ul.Odrzańskiej.
3 dni później VII kolejka Szczecińskiej Ligi Okręgowej, do Morynia przyjeżdża spadkowicz z IV ligi Sarmata Dobra, zajmująca na tą chwilę ostatnią 16 lokatę w ligowej tabeli.
Wszystkich serdecznie zapraszamy zarówno do Gardna w środę na mecz Pucharu Polski jak i do Morynia w sobotnie popołudnie na mecz ligowy, którego początek zaplanowano na godz. 16.00.